49 posiedzenie Senatu, 17-18 lutego 2010

Przemówienie w temacie nowelizacji ustawy o systemie oświaty.

Panie Marszałku. Wysoki Senacie.

Omawiana nowelizacja ustawy o systemie oświaty jest oczekiwana i ze wszech miar godna poparcia, ale warto wskazać na przyczynę, która ją wymusiła, mianowicie szukanie na oślep oszczędności przez rząd.

Przypomnę, że w dotychczasowych ustawach o systemie oświaty zapisano, że świadczenie pomocy materialnej o charakterze socjalnym przyznaje wójt, burmistrz, prezydent miasta. Ostatnio w 2004 r., w momencie wprowadzenia kolejnych przepisów do ustawy o systemie oświaty, utrzymano zapis w art. 90m, że – po pierwsze – „świadczenie pomocy materialnej o charakterze socjalnym przyznaje wójt, burmistrz lub prezydent miasta”, oraz po wtóre – „do załatwienia indywidualnych spraw z zakresu pomocy materialnej o charakterze socjalnym dla uczniów rada gminy nie może upoważnić ośrodka pomocy społecznej”.

Czyli przez lata intencją ustawodawcy było wzmocnienie funkcji opiekuńczej szkoły, zwiększenie jej wpływu na proces edukacji ucznia, a zwłaszcza oddzielenie zakresu pomocy związanej z dydaktyką, z nauczaniem, od zakresu pomocy społecznej.

W tym również duchu wypowiadała się w Sejmie w roku 2004 ówczesna podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu Anna Radziwiłł. Odpowiadając na sugestie posłów, aby nie ograniczać samorządom tym przepisem sposobu regulowania kwestii materialnej pomocy dla uczniów, odpowiedziała: „Stanowisko strony rządowej jest następujące: Ośrodek Pomocy Społecznej nie może być narzędziem do realizowania stypendiów, którą maja poprawić sprawy edukacyjne, a nie dożywiać”.(10 biuletyn nr.3888 IV/2004 z dn. 23.11.2004r.

Dodany z dniem 1 stycznia 2005 r. rozdział 8a ustawy o systemie oświaty w sposób kompleksowy uregulował kwestię pomocy materialnej dla uczniów. Pomoc ta jest udzielana uczniom w celu zmniejszenia różnic w dostępie do edukacji, umożliwienia pokonywania barier dostępu do edukacji wynikających z trudnej sytuacji materialnej ucznia, a także wspierania edukacji uczniów zdolnych (art. 90b ust. 2). Pomoc materialna może mieć charakter socjalny albo motywacyjny (art. 90c ust. 1). Organem właściwym do przyznawania pomocy materialnej o charakterze socjalnym jest wójt (burmistrz, prezydent miasta) (obecne brzmienie art. 90m).
Krótko mówiąc, do tej pory było tak, że uczniowie lub ich rodzice znajdujący się w trudnej sytuacji materialnej składali wnioski o stypendium szkolne do wydziału oświaty, choć zazwyczaj były one weryfikowane przez pracowników ośrodka pomocy społecznej.

Dopowiem, że zapis ten był powszechnie krytykowany, jako wprowadzający zbyt daleko posuniętą ingerencję w kwestię wewnętrznej organizacji funkcjonowania gminy; co więcej - ingerencję sprzeczną ze zdrowym rozsądkiem. Podmiotem posiadającym najpełniejszą informację o sytuacji materialnej uczniów był bowiem ośrodek pomocy społecznej i naturalną rzeczą było to, by właśnie on wykonywał wynikające z ustawy zadania.

Co jednak się stało, że wreszcie dzisiaj zmieniamy ten przepis, że dodajemy w ustawie o pomocy społecznej zapis, iż rada gminy może upoważnić kierownika ośrodka pomocy społecznej do załatwienia indywidualnych spraw z zakresu pomocy materialnej o charakterze socjalnym?

Stało się to, iż rząd zaplanował na 2010 r. za mało środków na wypłatę stypendiów dla najbiedniejszych uczniów, i liczy na to, że część gmin dopłaci do stypendiów z własnych budżetów, ponieważ ta pomoc jest obligatoryjna, dotyczy wszystkich uprawnionych. Jednym słowem, po raz kolejny spada na barki samorządów ciężar, za którym nie idą odpowiednie środki finansowe.

Konkretnie, 900 tys. uczniów pobiera stypendia szkolne, a w budżecie państwa na 2010 r. na Narodowy Program Stypendialny zarezerwowano 505 mln zł, z czego ok. 400 mln zł zostanie przeznaczonych na pomoc materialną dla uczniów. Z tego programu gminy otrzymują fundusz na ustawowo gwarantowaną pomoc materialną dla uczniów. Niestety, tych pieniędzy jest za mało pieniędzy, aby starczyło dla wszystkich.

Warto również zwrócić uwagę, że na realizację tego nowego obowiązku przez ośrodki pomocy społecznej, również nie przewidziano dodatkowych środków finansowych z budżetu państwa.

Jedyna pociecha w tym, że to sami samorządowcy starali się o wykreślenie przepisu zabraniającego wójtom korzystania z pomocy ośrodków przy udzielaniu stypendiów szkolnych, ponieważ ta sama rodzina stara się o świadczenie rodzinne czy zapomogę losową właśnie w OPS.

Jak się wydaje, zabronienie realizacji tego zadania ośrodkom, które są do tego najlepiej przygotowane, było błędem. W końcu, stypendia szkolne są także pomocą o charakterze socjalnym, a nie tylko edukacyjnym, czyli otrzymują je uczniowie znajdujący się w trudnej sytuacji materialnej.

Nowelizacja ustawy jest jak najbardziej słuszna, ale samorządy wyjdą na tym jak przysłowiowy Zabłocki na mydle, zwłaszcza tam, gdzie jest dużo uprawnionych do uzyskania takiej pomocy. 

Mamy więc kolejny przykład przekazania więcej władzy w dół, do samorządów, ale bez pieniędzy. Jak wspomniałem, jedyna pociecha w tym, że w samorządach jakoś sobie ze wszystkim radzą.

Dziękuję za uwagę.

Senator Czesław Ryszka