39 posiedzenie Senatu, 29-31 lipca 2009

Stanowisko Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Panie Marszałku.
Wysoka Izbo.

Nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, o której debatujemy, dotyczy praw osoby zatrzymanej w izbie wytrzeźwień, m.in. prawa do udziału w posiedzeniu sądu, na którym rozpatrywane jest zażalenie w sprawie zasadności i legalności doprowadzenia do izby, jak również decyzji o zatrzymaniu oraz prawidłowości ich wykonania. Ustawa jest realizacją postanowień Trybunału Konstytucyjnego. Sprawa wydaje się więc oczywista, ponieważ decyzja o zatrzymaniu i doprowadzeniu do izby wytrzeźwień dotyka jednego z najważniejszych praw człowieka, mianowicie wolności osobistej poręczonej art. 41 ust. 1 ustawy zasadniczej.

Pragnę przy tej okazji zająć się zagadnieniem wychowania do trzeźwości i z niepokojem zwrócić uwagę na odrzucenie w Sejmie projektu ustawy o przeciwdziałaniu alkoholizmowi, zgłoszonego przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. Projekt tej ustawy przepadł w pierwszym czytaniu, a chodziło w nim o to, aby na etykietach butelek z wódką czy piwem znalazły się informacje o szkodliwości picia alkoholu (podobnie jak to jest na opakowaniach papierosów). Ostrzeżenia miały być kierowane w szczególności do kobiet w ciąży lub karmiących piersią, młodzieży oraz kierowców. Producenci napojów alkoholowych, którzy nie dopełniliby obowiązku ostrzegania o szkodliwości picia alkoholu, mieli płacić grzywny. Jak wspomniałem, Sejm zdecydowaną większością głosów odrzucił ten pomysł. Należałoby powiedzieć, że pomysłodawcy tej ustawy przegrali z polską pijaną tradycją.

Nie lękam się tych słów, mając w pamięci ogromną liczbę zatrzymywanych codziennie pijanych kierowców, sprawców większości tragedii na drogach. Ktoś ich namówił do wypicia pierwszego kieliszka wódki czy butelki piwa. A może tylko lampki szampana podczas ważnej uroczystości. A potem jeszcze jednej…! Kiedy zdarzyło się nieszczęście, wszyscy piętnują skutki, ale niekoniecznie sięgają do przyczyn. Tymczasem winny jest styl życia bez odpowiedzialności, moda na picie alkoholu przy każdej okazji.

Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych alarmuje na swoich stronach internetowych: „Pierwotna, informacyjna funkcja reklamy w przypadku produktów alkoholowych została zastąpiona przez promowanie określonego stylu życia. Grupa docelowa, jaką jest młodzież, stanowi dla przemysłu alkoholowego bardzo ważny rynek, ponieważ są to 'konsumenci przyszłości'. Alkohol prezentowany w reklamach zapewnia przepustkę do grupowej akceptacji - jednego z najważniejszych elementów życia społecznego młodych ludzi”. Agencja zwraca dalej uwagę na szczególny charakter i techniki reklamy, które wykorzystują styl życia młodzieży, seks, sport i zabawę, pragnienie bycia silnym, bogatym. Producenci napojów alkoholowych koncentrują się na wytworzeniu nawyku sięgania po alkohol u jak najmłodszych konsumentów. Cel jest oczywisty: zbudowanie swoistej więzi, zakodowanie lojalności w umysłach przyszłych klientów wobec konkretnej marki.

Od używania do nadużywania – taka jest droga do choroby alkoholowej. Niestety, nadużywanie, okazjonalne używanie, a nawet stosowanie w celach leczniczych różnych substancji psychoaktywnych może doprowadzić do tolerancji i uzależnienia. Dlatego chciałbym wspomnieć na sierpniowy dar abstynencji, jaki proponuje Kościół katolicki swoim wiernym w tym miesiącu. Jak podkreśla przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości Konferencji Episkopatu Polski, biskup Tadeusz Bronakowski, troska o trzeźwość jest jednym z najważniejszych wyzwań, przed jakimi stają współcześni Polacy. Ostatnie badania społeczne dotyczące poziomu abstynencji i trzeźwości wskazują bowiem na niepokojący wzrost spożycia napojów alkoholowych.

Jak co roku, w parafiach katolickich jest w pierwszą niedzielę sierpnia odczytywany apel wspomnianego Zespołu. Tegoroczny dokument nawiązuje do 50. rocznicy opublikowania „Wytycznych Episkopatu Polski dla kościelnej działalności trzeźwościowej”. To w nim zawarto główną zasadę duszpasterstwa trzeźwości: „Przez dobrowolną, całkowitą abstynencję wielu do trzeźwości stanowej i zawodowej wszystkich”.

W kontekście programu duszpasterskiego realizowanego w tym roku, biskup Bronakowski podkreśla w liście, że trzeźwość jest fundamentem troski o życie duchowe. Beztroskie nadużywanie alkoholu stanowi przeszkodę na drodze duchowego wzrastania człowieka. Uniemożliwia życie w miłości i prawdzie, przez co jest przyczyną wielu grzechów i utrudnia pełne zjednoczenie z Bogiem oraz ludźmi. Trzeźwość jest ponadto troską o fizyczny wymiar ludzkiego życia. Hierarcha zwraca przede wszystkim uwagę na konieczność całkowitej abstynencji kobiet w ciąży. Wielka odpowiedzialność w tej kwestii spoczywa również na rodzinie, lekarzach oraz doradcach życia rodzinnego, których głównym zadaniem powinno być pełne uświadamianie o konsekwencjach spożywania alkoholu podczas ciąży i karmienia.

W Senacie pochylamy się niejednokrotnie w ustawach nad sprawami gospodarczymi państwa. Warto pamiętać, że troska o trzeźwość jest również troską o gospodarczy rozwój społeczeństwa, ponieważ koszty likwidacji szkód wynikających z nadużywania alkoholu, przewyższają znacznie wpływy z akcyzy na alkohol bądź innych opłat pochodzących ze sprzedaży napojów alkoholowych.

Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński głosił, iż „naród, który walczy o najszlachetniejsze ideały, musi być trzeźwy”. Dlatego, zdaniem biskupa Bronakowskiego troska o trzeźwość to również obowiązek ludzi odpowiedzialnych za system prawny w Polsce. Najbardziej potrzebne są przepisy ograniczające dostęp do alkoholu, szczególnie dla osób niepełnoletnich. Ponadto w mediach, poprzez instytucje kultury czy akcje społeczne powinno się promować styl życia oparty na świadectwach trzeźwości, wbrew wszechobecnej modzie traktowania alkoholu jako gwarancji dobrej zabawy, przyjaźni czy emocji.

W tym kontekście jeszcze raz wyrażam ubolewanie z powodu odrzucenia w czerwcu br. przez posłów Platformy Obywatelskiej oraz Lewicy wspomnianej wyżej ustawy o przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Dziękuję za uwagę.

Senator Czesław Ryszka