21 posiedzenie Senatu, 5-7 listopada 2008

Drugie czytanie projektu uchwały o uczczeniu 90. rocznicy odzyskania niepodległości.

Panie Marszałku. Wysoki Senacie.

Uchwałę w 90-lecie odzyskania niepodległości przyjmujemy, oczywiście, przez aklamację, jednogłośnie i jednomyślnie. Proszę mi jednak pozwolić na te kilka zdań mówionych od serca, bo w Święto Niepodległości myślimy serdeczniej o ojczyźnie. Ogarniamy myślą i sercem to całe dziedzictwo, które nazywa się Polską. I jak sądzę, nie tyle kochamy dzisiaj ojczyznę za to, że jest wielka i silna, ale za to, że jest nasza. Co to znaczy, że jest nasza? To znaczy, że to jest mój kraj urodzenia, miejsce zamieszkania, historia i obecność, groby i ludzie...

Ojczyzna wiąże się z tym wszystkim, co rozciąga się od dzieciństwa do starości, przypomina twarze ojca i matki, krajobrazy ziemi, kulturę materialną i duchową, jedność psychiczną między ludźmi, wspólną moralność i religię. Jest ziemią „swoich”, ziemią uświęconą historią własnego narodu.

Ojczyzna jest nam dana – nauczał Jan Paweł II, największy Polak naszych tysiącletnich dziejów, Biskup Rzymu, Kardynał z Krakowa, dawny mieszkaniec Wadowic. Każdy z nas ma jakieś swoje Wadowice, własne ukochane strony i miejsca, najdroższe skarby związane z pamiątkami rodzinnymi i narodowymi. Nie przemawia w tym momencie przeze mnie jakiś płytki sentymentalizm. Człowiek bez ojczyzny jest jak ktoś bez rodziny, bez domu, czyli często samotny, zagubiony, słaby. O człowieku bez ojczyzny mówi się, że jest znikąd, że jest jak drzewo bez korzeni, dom bez fundamentów, twarz bez wyrazu. Czy ktoś z nas chciałby być takim człowiekiem?

Ojczyzna jest nam dana – mówił Jan Paweł II. I zadana - dodawał. A to oznacza, że trzeba ją miłować, umacniać i rozwijać. Doskonale wiemy, jak to zadanie miłości ojczyzny wyglądało w historii. Jakich poświęceń wymagało od naszych przodków utrzymanie wolności. Nasza historia jest utkana czynami zbrojnymi w obronie ojczyzny, czynami miłości ojczyzny ponad życie.

Dzisiaj w sposób cudowny cieszymy się wolnością. Nie skłamię, jeśli powiem, że przed dwudziestu kilku laty nikt z nas nawet w najpiękniejszych snach nie wyśnił, że dożyje wolnej Polski. Problem jednak z tym, jak my tę wolność zagospodarowujemy, co my z tą wolnością robimy! Przypomina się kazanie Ojca Świętego wygłoszone w Kielcach w 1991 roku podczas pielgrzymki do ojczyzny. Jan Paweł II podniósł wówczas głos, i do nas, swoich rodaków, mówiąc o miłości ojczyzny powiedział: „To jest moja Matka, ta ziemia! To jest moja Matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! Zrozumcie, Wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw. Zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Łatwo jest zniszczyć Ojczyznę, trudniej odbudować”.

Wymodliliśmy w ciągu długich lat komunistycznej niewoli cud wolności, dlaczego więc tak wielu tęskni za życiem w niewoli, lęka się mówić o patriotyzmie, nie uczy o tych wartościach swoich dzieci. Patriotyzm nie może stać się przeżytkiem, tak jak słowo ojczyzna nie może pójść w zapomnienie.

Jestem pełen podziwu dla narodu amerykańskiego, który podczas ostatnich wyborów prezydenckich dał świadectwo patriotyzmu – niezależnie od tego, czy ktoś popierał demokratów czy republikanów. W Europie nie mówi się o patriotyzmie, przeciwnie, w miejsce narodów próbuje się tworzyć ponadpaństwowe struktury, w miejsce wartości duchowych i Boga wymyśla globalistyczne slogany. Czym to się zakończy?

Z okazji 90-lecia odzyskania niepodległości otworzyliśmy w Senacie wystawę o marszałku Józefie Piłsudskim. Do pięknych i wzruszających zdjęć z wystawy chciałbym dołączyć kilka nadal aktualnych, ponadczasowych i uniwersalnych myśli „ojca polskiej wolności”, marszałka Józefa Piłsudskiego, który pisał przed laty:

„ - Bezsilna wściekłość dusiła mnie nieraz, że w niczym zaszkodzić wrogom nie mogę, że muszę w milczeniu znosić deptanie mej godności i słuchać kłamliwych i pogardliwych słów o Polsce, Polakach i naszej historii.
- Polacy chcą niepodległości, lecz pragnęliby, aby ta niepodległość kosztowała dwa grosze i dwie krople krwi. A niepodległość jest dobrem nie tylko cennym, ale bardzo kosztownym.
- Podczas kryzysów strzeżcie się agentur. Spotykam świat agentury, idący przeciwko nam z całą siłą, starający się nas zbrukać. Zwycięstwa nad agenturami nie odnieśliśmy wcale. Agentury jak jakieś przekleństwo idą dalej krok w krok.
- Nie może być litości dla złodziejów dobra publicznego w Polsce. Żadne zdrowe społeczeństwo nie będzie, aby znosić gospodarkę bandytów, podtrzymywanych przez władze i władz podtrzymywanych przez bandytów. I jeśli takim społeczeństwem jesteśmy - podobnych gospodarzy musimy się pozbyć.
- Nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej na jej mapie. Polska jest stale oskarżana w innych państwach. Jest w tym wyraźna i niedwuznaczna chęć posiadania w środku Europy państwa, którego kosztem można byłoby załatwić wszystkie porachunki europejskie. Podziwu godne jest zjawisko, że te projekty międzynarodowe znajdują tak chętne ucho, no i języki, nie gdzie indziej jak w Polsce.
- Marzeniem Niemiec jest doprowadzenie do kooperacji z Rosją. To byłoby naszą zgubą, do tego dopuścić nie można. Jak przeciwdziałać? Gra będzie trudna przy paraliżu woli i krótkowzroczności Zachodu.
- Rosja będzie jeszcze długo niebezpieczniejsza niż Niemcy, bo jest mniej obliczalna i mniej zależy od Zachodu. Trzeba jednak Niemcom bardzo na palce patrzeć, bo potrafią oni dobrze i szybko zorganizować się, gdy się na coś zdecydują.
- Historię swoją piszcie sami, bo inaczej napiszą ją za was inni i źle”.

Dziękuję za uwagę.

Senator Czesław Ryszka