19 posiedzenie Senatu, 16-17 października 2008

Stanowisko Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o Karcie Polaka.

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze!

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r. w art. 6 ust. 2 stwierdza, że nasze państwo „udziela pomocy Polakom zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich związku z narodowym dziedzictwem kulturalnym”. Starając się wypełnić ten zapis konstytucji, uchwaliliśmy w minionej kadencji, 7 września 2007 r., ustawę o Karcie Polaka, ustawę oczekiwaną przez środowiska polskie poza granicami kraju.

Przypomnę, że procedowaliśmy w minionej kadencji w dość szybkim tempie nad tą ustawą, ponieważ Polska wchodziła do strefy Schengen i Polacy z krajów byłego Związku Sowieckiego mieliby poważne trudności z utrzymaniem kontaktu z ojczyzną. Ponadto uchwalenie Karty Polaka miało być takim symbolicznym zadośćuczynieniem wobec rodaków na Wschodzie za doznane krzywdy, za miłość do Polski. Tak jak pan minister przed chwilą mówił, wielu z nich wypadałoby przyznać Kartę Polaka i dołączyć piękne złote ramki, żeby mogli ją powiesić w swoim mieszkaniu.

Jednym słowem, Karta Polaka miała i ma swój wymiar moralny, dała sygnał Polakom i Polonii, że ojczyzna o nich nie zapomina. Ma także wymiar materialny. Przypomnę, że są to ułatwienia i przywileje dla Polaków, osób polskiego pochodzenia zamieszkałych między innymi na terenach byłego Związku Radzieckiego, takie, że mogą wielokrotnie przekraczać granicę, mają dostęp do polskich szkół i uczelni, to także pomoc w uzyskiwaniu stypendiów, refundacja kosztów wizy. Ponadto, co doszło później, Karta Polaka daje prawo do podejmowania pracy i prowadzenia działalności gospodarczej na terenie Polski.

Proces wprowadzania Karty Polaka rozpoczął się 29 marca 2008 r., ale przypomnę, że już miesiąc wcześniej nowelizowaliśmy tę ustawę, a także ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Nowelizacje te dotyczyły między innymi terminologii w zakresie wiz, obowiązującej po wejściu Polski do strefy Schengen: termin „wiza pobytowa długoterminowa” został zastąpiony terminem „wiza pobytowa krajowa”.

Umożliwiliśmy też konsulom występowanie do szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a w razie potrzeby także do innych organów administracji publicznej, o przekazanie informacji, czy za odmową przyznania Karty Polaka przemawiają względy obronności, bezpieczeństwa albo ochrony porządku publicznego naszego państwa, albo czy wnioskodawca działa lub działał na szkodę podstawowych interesów naszego państwa.

Obecnie, po pół roku obowiązywania ustawy, pojawiają się zarzuty, słyszymy to w ramach kontaktów na Wschodzie, że zainteresowanie kartą jest niewielkie, że ona nie spełnia oczekiwań. Uważam, że jest to jakieś nieporozumienie. Jeśli jest rzeczywiście za mało wniosków o wydanie karty, to tak jak tutaj pan minister tłumaczył, są pewne procedury, pewne uregulowania, których nie potrafimy uprościć. Rozumiem, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych musi stosować jakieś procedury zaporowe przy wyrażaniu zgody na otrzymanie Karty Polaka, ale tak jak już mówiłem, ta procedura okazuje się nieraz swoistym szaleństwem biurokracji, a w niektórych państwach, zwłaszcza na Białorusi, jest to procedura karkołomna. Najczęściej wygląda to tak, że trzeba dodzwonić się do konsulatu, umówić się na rozmowę z konsulem i dopiero w trakcie tego spotkania można złożyć wniosek o Kartę Polaka. Czy więc ta mała liczba wniosków nie jest efektem tego, że dodzwonienie się do konsulatu jest prawie niemożliwe? Nawet, jeśli ktoś się dodzwoni, to nieraz uzyskuje termin spotkania z konsulem za kilka miesięcy. Właśnie te zaporowe procedury sprawiają, że wniosków jest bardzo mało.

Z tego powodu należałoby zastanowić się - pan minister o tym mówił – aby jak najszybciej uruchomić nowe placówki konsularne, może także zwiększyć linie telefoniczne, zatrudnić większą liczbę konsuli… Wszystko trzeba jakoś usprawnić.

Obecnie nowelizujemy ustawę o Karcie Polaka, uzupełniamy o kolejne zmiany, które wynikają z dotychczasowych doświadczeń. Pierwsza umożliwi udowodnienie przez samego wnioskodawcę swego polskiego pochodzenia. Wielu ludzi posiada odpowiednie dokumenty i szkoda, że ustawa wcześniej nie dawała im takiej możliwości.

Druga zmiana dotyczy kilkunastu tysięcy obywateli polskiego pochodzenia posiadających status bezpaństwowca, czyli osób zamieszkujących w danym państwie, ale nieposiadających obywatelstwa danego kraju.

Projekt nowelizacji ustawy o Karcie Polaka został także bardzo dobrze usprawniony w Sejmie poprawką, że po sześćdziesiątym piątym roku życia karta będzie przyznawana dożywotnio.

Wysoki Senacie, wspomniane zapisy są bardzo ważne, ale moim zdaniem najwyższy czas, aby zastanowić się, jak Kartą Polaka objąć wszystkich Polaków i osoby polskiego pochodzenia rozsiane po całym świecie. Jak ułatwić im kontakt z krajem, umożliwić prowadzenie działalności gospodarczej, podjęcie pracy czy wreszcie, zgodnie z konstytucją, osiedlenie się w Polsce. Wiem, że niesie to określone koszty, potrzebę ponownego zwiększania sił konsularnych, ale byłoby to zgodne z art. 6 naszej konstytucji i nad tym należałoby się jak najszybciej pochylić. To byłaby wielka, poważna nowelizacja ustawy o Karcie Polaka. Na pewno nie wszyscy Polacy mieszkający na Zachodzie z tej karty skorzystają. Wielu będzie chciało mieć ją honorowo jako taki symboliczny, moralny dowód łączności z Polską. Nie załączam takiej poprawki, bo wiem, że to by tylko zburzyło zapisy obecnej nowelizacji, ale oczekuję od Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a także od Wysokiej Izby, że w krótkim czasie rozpoczniemy prace także nad takim rozwiązaniem. Dziękuję za uwagę.

Senator Czesław Ryszka