
40 posiedzenie Senatu, 23 września 2009
Oświadczenie skierowane do minister Pracy i Polityki Społecznej Jolanty Fedak, w sprawie zweryfikowanych kryteriów dochodowych oraz kwot świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej.
Pani Minister. Wyrażam ogromne zaniepokojenie rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 29 lipca 2009 r. w sprawie zweryfikowanych kryteriów dochodowych oraz kwot świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej (Dz.U. nr 127 poz. 1055), postanawiających, że nadal obowiązywać będą te same, co wcześniej kwoty uprawniające do świadczeń z pomocy społecznej.
Rozporządzenie, które wchodzi w życie 1 października 2009 r., krzywdzi ogromną grupę rodzin żyjących i tak już na granicy ubóstwa. Przypomnę, że zweryfikowane kryteria dochodowe oraz kwoty świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej, to: kryterium dochodowe dla osoby samotnie gospodarującej: 477 zł; kryterium dochodowe dla osoby w rodzinie: 351 zł. Trudno wprost mówić, jak niedobre będą następstwa tej decyzji! Oznacza to, że w najbliższych latach, kiedy minimum egzystencji będzie rosnąć wraz ze wzrostem cen, a progi dochodowe będą zamrożone, rodziny żyjące poniżej granicy skrajnego ubóstwa mogą nie otrzymać zasiłków z pomocy społecznej. Już obecnie minimum egzystencji jest wyższe niż kryterium dochodowe dla małżeństwa ze starszym dzieckiem (363,9 zł) i dla małżeństwa z dzieckiem młodszym i dwójką starszych (360,9 zł). Po zamrożeniu progów nie wzrośnie też maksymalna wysokość zasiłku stałego: wyniesie 444 zł. Podobnie będzie z wynoszącą 1647 zł podstawą świadczenia dla dziecka wychowującego się w rodzinie zastępczej, na usamodzielnienie, na zagospodarowanie w formie rzeczowej i kontynuowanie nauki. Kwoty te są powiązane z wysokością kryterium dochodowego, podobnie jak odpłatność za usługi opiekuńcze dla seniorów i osób niepełnosprawnych, wyżywienie w ramach systemu publicznej pomocy społecznej.
Ustawowe kryterium dochodowe uprawniające do świadczeń z pomocy społecznej, jest niestety bliższe minimum egzystencji niż minimum socjalnemu. W przypadku kwoty 351 zł netto jest już chyba niższe od minimum egzystencji! W roku 2008 najwyższa wartość minimum socjalnego w ujęciu per capita dotyczyła osób samotnie gospodarujących: dla osób w wieku produkcyjnym wynosiła 867,30 zł, a dla osoby w wieku emerytalnym 871,90 zł. Dla małżeństwa z dwojgiem dzieci zmodyfikowane minimum socjalne kształtowało się na poziomie 2 722,20 zł (czyli 680,60 zł na osobę).
Decyzja rządu oznacza, że w najbliższych latach, kiedy minimum egzystencji będzie rosnąć ze względu na wzrost cen, a progi dochodowe pozostaną na dotychczasowym poziomie, nawet rodziny żyjące w skrajnej biedzie nie będą miały prawa do świadczeń z pomocy społecznej.
Według opinii pracowników MOPS, rząd powinien podnieść progi zwłaszcza w obliczu pogarszającej się sytuacji rodzin. Nigdy nie zdarzyła się sytuacja, by osoby żyjące w skrajnej biedzie nie miały prawa do świadczeń z pomocy społecznej. Już wiadomo, że wynagrodzenia przestaną realnie rosnąć w związku z kryzysem ekonomicznym, coraz więcej osób nie będzie mieć pracy i wszystko wskazuje na to, że warunki życia rodzin będą się pogarszać. Po zamrożeni progów nie wzrośnie też maksymalna wysokość zasiłku stałego /444 zł/.
Premier Donald Tusk obiecywał, że przy cięciu wydatków nie stracą najbiedniejsi, wszystko jednak wskazuje na to, że będzie inaczej. Z Urzędów Pracy już dochodzą sygnały, że z końcem września może zabraknąć pieniędzy na ubezpieczenie zdrowotne dla bezrobotnych bez prawa do zasiłku. Szacuje się, że jest to liczba ok. 1,3 mln osób. Za nich składki zdrowotne do ZUS powinien przesyłać urząd pracy. Tyle że nie wiadomo, czy prześle. W tym roku w budżecie państwa na składki ubezpieczeniowe dla bezrobotnych zaplanowano 535 mln 761 tys. zł, a w pierwszym kwartale wydano już ponad 30 proc. tej kwoty. Zdaniem samorządowców zabraknie około 300 mln zł. Czy bezrobotni nie będą mogli się leczyć?
Na cięciach straci również ok. 500 najbiedniejszych gmin. Z budżetu wykreślono pieniądze na tzw. program społeczny Banku Światowego. Wybrane najbiedniejsze gminy miały walczyć z alkoholizmem, niepełnosprawnością, bezrobociem. W programie wzięło już udział ponad 676 tys. osób. W tej chwili podpisanych jest ponad 8,2 tys. umów o wartości ok. 124,2 mln zł, a umowy na kolejne 10 mln są w trakcie kontraktowania. Środki zostały już wstrzymane. Nie będzie 1,14 mld zł rezerwy solidarności społecznej. Te pieniądze (uzyskane z podniesienia akcyzy na alkohol oraz na samochody o dużej pojemności silnika) miały być według zapowiedzi premiera Tuska, przeznaczone na ochronę tych, którzy na kryzysie stracą najbardziej, w tym: rodziny wielodzietne, dzieci w wieku szkolnym, osoby starsze. Ścięto także środki (o 1,365 mld zł!) z rezerwy na zwiększenie dotacji do świadczeń rodzinnych i z funduszu alimentacyjnego. Na ten cel zostało tylko 64,8 mln zł. Kolejne 100 mln zł wykrojono z rezerwy na pomoc społeczną (zostało 262,3 mln zł). Mniej pieniędzy - o ponad 1 mld zł dostaną wojewodowie (zamiast 19,4 tylko 18,3 mld zł). Znów, niestety, kosztem potrzebujących, bo najpoważniejsze cięcia - ponad 860 mln zł - dokonano w pomocy społecznej: na świadczeniach rodzinnych i alimentacyjnych, wypłacie zasiłków stałych i okresowych, bieżącej działalności ośrodków pomocy społecznej oraz powiatowych ośrodków wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi. Powyższe informacje były prezentowane podczas debaty w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich w czerwcu br. w trakcie opracowywania Ogólnopolskiej Strategii d/s Walki z Ubóstwem.
Pani Minister. Czy kolejny raz najbiedniejsze rodziny mają udźwignąć ciężar kryzysu gospodarczego? Czy Pani Ministerstwo nie widzi lepszych rozwiązań, gwarantujących godne życie tych, którzy nie mają już siły upomnieć się o swoje?
Senator Czesław Ryszka