39 posiedzenie Senatu, 29-31 lipca 2009

Oświadczenie skierowane do premiera rządu RP Donalda Tuska oraz ministra skarbu Aleksandra Grada w sprawie sprzedaży polskich stoczni i likwidacji przemysłu okrętowego.

Panie Premierze. Panie Ministrze.

W ustawie z 5 grudnia 2008 r. „o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu okrętowego” w żadnym artykule nie mówi się o zachowaniu produkcji statków. Tego zażądała Komisja Europejska, aby „sprzedać aktywa stoczni po cenie rynkowej w drodze otwartej, przejrzystej, bezwarunkowej i niedyskryminacyjnej procedury przetargowej, a następnie likwidacji stoczni” (druki sejmowe nr 1410 i 1446). Tak się stało. Pan Premier był łaskaw wspomnieć przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, że stocznie kupił inwestor z Kataru. Czy to była przedwyborcza mistyfikacja czy prawda? Jak sądzę, prawdy nie da się długo ukrywać. Ale nie w tej sprawie interweniuję.

Chodzi mi o Stocznię Gdańską, której właścicielem jest ukraiński ISD Polska. Jest także właścicielem byłej huty Częstochowa w moim okręgu wyborczym. Komisja Europejska zatwierdziła pomoc przyznaną Stoczni Gdańskiej od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej, tym samym akceptując plan restrukturyzacji zakładu. Wynika z tego, że nie trzeba będzie zwracać 251 mln euro, a zakładowi nie grozi upadłość. Decyzja KE nie wywołała entuzjazmu ani wśród stoczniowców, ani częstochowskich hutników, którzy boją się zwolnień. Dowiedzieli się bowiem, że ich właściciel ma poważne problemy finansowe. Tylko w Stoczni Gdańskiej dług ISD Polska przekroczył 3 mld dolarów. Ogłoszenie bankructwa ukraińskiego koncernu jest całkiem realne.

W związku z tym mam pytanie, czy rząd jest zorientowany w kłopotach ISD Polska? Uważam, że gdyby się okazało, że ukraiński koncern upadnie, będzie to megaporażka rządu PO-PSL, ale też „gwóźdź” do trumny przemysłu okrętowego w Polsce. To co miało być sukcesem obecnej ekipy rządowej - przyjęcie przez Komisję Europejską programu restrukturyzacji stoczni w Gdańsku – mogłoby się okazać zaplanowanym czy też przewidywanym scenariuszem.

Zaplanowanym przez kogo? Przez Rosjan. Jak doniosły media, ofertę wykupu długów i tym samym przejęcia ISD Polska złożyła grupa finansowa Prywat Hennadija Boholubowa i Ihora Kołomyjskoho, powiązana z rosyjskimi gigantami hutniczymi: Jewraz Romana Abramowicza i Metallinwest Aliszera Usmanowa. Co na to polskie służby specjalne? Czy Panu Premierowi wiadomo o tej sprawie?

I drugi problem, o który chciałbym zapytać: czy rząd orientuje się, ile do tej pory upadło zakładów, które pracowały w przemyśle okołostoczniowym? Ile osób z tego powodu utraciło pracę? Jakie w związku z tym budżet poniósł i poniesie jeszcze koszty? Chodzi mi tak o placówki naukowo-badawcze przemysłu okrętowego, które tracą sens istnienia, jak i o przedsiębiorstwa, które kooperowały ze stoczniami. Czy nie lepiej było oddać Komisji Europejskiej pieniądze z niedozwolonej pomocy publicznej, aniżeli doprowadzić do niejasnej sprzedaży stoczni i likwidacji przemysłu okrętowego.

Senator Czesław Ryszka